Archiwum dla lipiec, 2008

Kreatywne budżetowanie

Dzisiejsza “Gazeta Stołeczna” przynosi ciekawą koncepcję. Otóż można “zbić” cenę stadionu niemalże do zabudżetowanej sumy poprzez obcięcie podatku VAT. Ok, jasne - VAT to publiczna danina więc faktycznie inwestor w jakimś sensie tę sporą sumę “zwróci”. Ale nie oszukujmy się - rozpisując przetarg i budżetując odpowiednie środki miejscy urzędnicy nie zakładali, że to są szacowania przy zerowej stawce podatku VAT. Teraz można sobie pościemniać i ponaginać, ale nie zmieni to faktu, że koszt stali wyniesie X, wynagrodzenie robotnika Y, a zysk konsorcjum Z.

Mniejsza jednak o zasadność takiego “kreatywnego” podejścia do części finansowej. W dalszej części artykułu jest cytat z urzędnika, który twierdzi, że jest to najbardziej zaawansowana miejska inwestycja - “To najbardziej zaawansowana inwestycja w mieście, prawie dopięta, której koszty budowy praktycznie mieszczą się w wieloletnim planie inwestycyjnym. Za 26 miesięcy obiekt klasy europejskiej powinien być gotowy”, mówi dyrektor Biura Sportu Wiesław Wilczyński. Wygląda na to, że aktualna administracja Warszawy zauważyła, że stadion ma szansę być jedyną (może jeszcze Centrum Nauki Kopernik) potężną inwestycją infrastrukturalną, która zakończy się w bieżącej kadencji Hanny Gronkiewicz-Waltz i takie księgowe sztuczki mają udobruchać poruszonych kosztami inwestycji.

Ciekawy jest również temat umowy dzierżawy terenów przy Łazienkowskiej z KP Legia. To, że umowa jest mocno niekorzystna dla miasta wie każdy. To, że miasto chciałoby renegocjować jej warunki (ale nie zrywać całej umowy) też ostatnio coraz głośniej słychać. Teraz miasto ma idealną okazję żeby trochę przycisnąć ITI w tej sprawie.

Jeżeli Hanna Gronkiewicz-Waltz przekona “opinię publiczną”, że poprawiło warunki umowy z ITI na tyle, żeby można było mówić, że są korzystne dla miasta, a stadion kosztuje “prawie tyle” ile zakładano i stadion zostanie wybudowany do końca kadencji to niewątpliwie inwestycja na Legii ma szanse być sztandardowym sukcesem tej ekipy i koronnym argumentem w wyścigu do kolejnych lat w warszawskim Ratuszu.

Zespół stadionlegii.pl

Z petycją u Hanny Gronkiewicz-Waltz. Dziękujemy za poparcie!

Kilka dni, 10 tysięcy podpisów poparcia budowy nowego stadionu Legii Warszawa i wizyta u Pani Prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Taki jest efekt akcji “Popieramy stadion Legii!”, jaką zorganizował serwis stadionlegii.pl wraz z serwisem republikafutbolu.pl i ze wsparciem nieoficjalnych serwisów o Legii. Szczegółowo akcję opisywaliśmy we wcześniejszym wpisie na blogu stadionlegii.pl.

stadionlegii.pl u Hanny Gronkiewicz-Waltz

Kiedy rozpoczynaliśmy tę akcję, nie spodziewaliśmy się aż takiej reakcji. Zaproszenie z Ratusza na spotkanie z Panią Prezydent przyszło do nas błyskawicznie. Jak widać Wasze starania i wpisy z głosami poparcia przyniosły bardzo dobry skutek. Nasza wspólna sprawa została dostrzeżona i uznana na wysokim szczeblu władzy.

Spotkanie delegacji serwisu stadionlegii.pl z Panią Prezydent Warszawy przebiegało w miłej atmosferze. Lekkim zaskoczeniem dla Hanny Gronkiewicz-Waltz było blisko 400 stron z głosami poparcia, jakie wyraziliście przez ostatni tydzień. Dzięki Wam Legia Warszawa i jej stadion będzie się teraz kojarzyła w ratuszu jeszcze bardziej pozytywnie.

Oczywiście żadnych konkretnych deklaracji nie usłyszeliśmy, jednak nie można było się ich spodziewać, bo nie minął jeszcze termin składania ofert w przetargu. Dowiedzieliśmy się jednak, że miasto na pewno dotychczas nie podjęło negatywnej decyzji.

Co więcej - prowadzone są prace nad zagospodarowaniem terenów przylegających do stadionu (dawne baseny Legii), więc o zerwaniu przetargu mogą zadecydować tylko poważne powody (bardzo wysoka cena), a nie byle pretekst. Natomiast przerwanie przetargu przeniosłoby nas do punktu “zero”, czyli do tego momentu półtora roku temu, kiedy koncern ITI przekazał miastu w darowiźnie projekt i rozpoczęły się przygotowania do przetargu, co byłoby bardzo złą wiadomością.

Miasto rozważa również możliwość podjęcia negocjacji z ITI w sprawie umowy dzierżawy terenów stadionu Legii, ale na pewno umowa nie zostanie zerwana.

Teraz o wszystkim zadecyduje wysokość ofert, które za kilka dni trafią ostatecznie do komisji przetargowej Warszawskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Jeżeli oferenci zachowają się rozsądnie i złożą oferty w okolicach zaplanowanej sumy to budowa rozpocznie się jeszcze w te wakacje. W innym razie - pożegnamy się ze stadionem na lata…

Nie myśląc jednak o najgorszym - Dziękujemy wszystkim, którzy poparli budowę stadionu Legii Warszawa. Znów pokazaliśmy, że jeśli chcemy, potrafimy być najlepsi.

Szkoda tylko, że do akcji nie przyłączył się… nasz klub. KP Legia Warszawa nie poinformował o niej nawet na swojej stronie internetowej.

Zespół stadionlegii.pl

Nie będzie stadionu?

Sprawa wygląda słabo. Oferenci zasypali WOSiR setkami zapytań, co powoduje odsunięcie terminu ostatecznego zgłaszania ofert (na marginesie - to zgroza co się wyrabia na bazie kodeksu postępowania administracyjnego, termin to termin!). Życie Warszawy sugeruje, że oferenci próbują grać na czas i w tzw. międzyczasie dogadać się między sobą co do zawyżenia wysokości ofert. Jeżeli jakakolwiek tego rodzaju próba zostanie podjęta, to możemy być pewni - przetarg zostanie anulowany. W takich okolicznościach jakie zaistniały - miasto na pewno nie da się naciągnąć na żadną zbyteczną złotówkę. Jeżeli w sugestiach Życia Warszawy jest chociaż odrobina prawdy - to już możemy zacząć się żegnać z wizją nowego stadionu przy ul. Łazienkowskiej 3 w Warszawie.

Zespół stadionlegii.pl


Polecamy



Wyszukaj w blogu

RSS


lipiec 2008
P W Ś C P S N
« czerwca   września »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031